Studencki niezbędnik

Witaj Budowlańcu,
Postanowiłam zadedykować dzisiejszy wpis wszystkim studentom budownictwa i tym, którzy na te studia właśnie się wybierają. Pozostałe osoby, których temat już nie dotyczy również zapraszam do lektury oraz do podzielenia się swoimi doświadczeniami dotyczącymi studenckiego niezbędnika. Wielu młodych ludzi przed rozpoczęciem nowego rozdziału życia jakim są zapewne studia nie ma pojęcia jak one wyglądają i jaką wyprawkę warto posiadać. W poniższym wpisie nie zamierzam poruszać kwestii predyspozycji zawodowych, a wyłącznie skupię się na elementach materialnych czyli tytułowym studenckim niezbędniku.

W co więc student budownictwa powinien być wyposażony? Poniżej znajdziesz listę rzeczy, które w mojej opinii mieć powinieneś. Artykuł jednak podzieliłam na dwie części. W pierwszej znajdziesz przybory, które moim zdaniem są niezbędne, a w drugiej rzeczy dodatkowe, które lepiej mieć, ale bez nich też zdasz 😊 Dodatkowo uszeregowałam poszczególne przybory w kolejności od najbardziej do najmniej istotnego.    

Zapraszam.

Niezbędne wyposażenie

1. Miejsce do notowania

Długo się zastanawiałam co powinnam na liście studenckiego niezbędnika umieścić jako pierwsze. Trudno bowiem ocenić co jest ważniejsze kartka czy długopis. Jednakże doszłam do wniosku, ze kartka, bowiem trudniej ją pożyczyć na egzaminie, bądź zaliczeniu niż długopis. Nie chodzi jednak o samą kartkę, a o to w czym będziesz robił notatki. Jest wiele metod prowadzenia notatek z zajęć. Jedni preferują pisanie na osobnych kartkach i wkładanie ich do segregatora, bądź innego rodzaju „przechowalni”, inni prowadzą odrębny zeszyt do każdego przedmiotu, jeszcze inni mają jeden do wszystkiego, a są i tacy co notują w laptopie, tablecie czy podobnego rodzaju sprzęcie. Zacznijmy od tego, że nie wyobrażam sobie pisania na laptopie na zajęciach np. z matematyki… bo jak? Chyba, że mamy opcję dotykową, jednak i tak mnie to nie przekonuje.

Zdecydowanie polecam formę tradycyjną papierową. Zacznijmy od tego, że korzystamy z kartek, czy zeszytów w formacie A4, zapominamy o „szkolnej” wielkość A5. Unikniemy w ten sposób nieskończonych ilości kartek i wiecznego wertowania stron. To którą metodę notowania wybierzesz zależy w głównej mierze od Ciebie, rzadko zdarza się by wykładowca narzucał jakieś wymagania w tej kwestii. U mnie sprawdził się jeden zeszyt do wszystkich przedmiotów (z jednym wyjątkiem- geometrią wykreślną). To rozwiązanie pozwoliło mi na posiadanie przy sobie wszystkich notek. Gdybym miała do każdego przedmiotu odrębny zeszyt to aby zawsze posiadać wszystkie zapiski musiałbym się nieźle nadźwigać, a tak miałam wszystko zebrane w jednym miejscu.

Polecam wybrać zeszyt o grubych kartkach, które nie przebijają na drugą stronę. Jestem wieloletnią fanką zeszytów marki Oxford w szczególności tych, tych i tych, ale wszystkie one mają pewną wadę – brak perforacji. Nie można więc swobodnie wyrwać z nich pojedynczej strony np. na niespodziewanym zaliczeniu. Znalazłam więc rozwiązanie w postaci takiegoż to i takiego zakupu – marki Pukka Pad. Bardzo dobre jakościowo zeszyty o grubych kartkach i przyjaznej dla oka kratce. Koniec jednak o papierze pora na inne niezbędne wyposażenie studenta.  

2. Długopis

Kolejną rzeczą jaką bez wątpienia trzeba posiadać na wyposażeniu jest narzędzie służące do pisania, czyli tradycyjny długopis. Tu nie będę się wymądrzać każdy lubi coś innego, jedni piszą piórem inni cienkopisem itd. Wiadomo, ile osób tyle preferencji, ale warto być przygotowanym na różne ewentualności i mieć długopis zarówno w kolorze czarnym jak i niebieski. Może to Ci się wydawać zabawne, ale niestety spotkałam się z sytuacją, że osoba prowadząca kategorycznie zabroniła używania wkładu w kolorze czarnym. Jakież było moje zdziwienie, no ale cóż… podskoczysz? Po tamtej sytuacji przerzuciłam się na długopis w kolorze niebieskim, żeby przypadkiem nie zapomnieć, że na danych zajęciach tylko ten kolor. Korzystałam zamiennie z takiego i takiego.

3. Kalkulator

Przyszła pora na coś nieziemsko ważnego, czyli kalkulator. Jednak nie „prosty” jak na maturę, a inżynierski. Przyszły studencie Ty sobie sprawy nie zdajesz jak taki kalkulator życie może uratować szczególnie na egzaminie z matematyki – tak było u mnie. Na wspomnianym egzaminie były pytania zamknięte, trochę ich było (około 50) czasu mało + 3 zadania otwarte, a za każdą błędną odpowiedź minus 1 punkt. Za to „mądry” kalkulator, który potrafi liczyć całki, macierze itp. przy umiejętnym jego wykorzystaniu jest niezastąpiony. Za dużo jednak za Ciebie nie zrobi, ale pomaga – przyspiesza.

Przejdźmy jednak do meritum, jaki kalkulator wybrać? Sporo tego na rynku, bez wątpienia jednak polecam Ci produkty marki Casio, ale nie wszystkie… Sprawdziłam ten i ten. Pierwszy jest bardziej rozbudowany (ma więcej funkcji) drugi ma natomiast mniejsze możliwości, ale jest wystarczający i jak widać tańszy. Na studiach korzystałam z pierwszego modelu i sobie chwaliłam i nic się z nim nie działo z małym wyjątkiem. Na zaliczeniu ze statystyki zamiast liczby 4 wpisywał 2. Trochę za późno się zorientowałam i pierwszy termin oblany… ale za drugim razem poszło gładko. Trzeba było wymienić baterię. Drugi model, mimo że używany znacznie rzadziej i krócej działał bez zarzutów, ale częściowo stracił cyferki, po prostu starły się z klawiszy. Oba działają do dzisiaj i z obu korzystam często.

4. Komputer

Teraz chyba najdroższy wydatek w tym zestawieniu, ale bardzo potrzebny, mianowicie chodzi o komputer, doprecyzowując o model przenośny (dla uproszczenia dalej przyjmę laptopa). Sprawa wygląda tak, że na budownictwie projektów wszelakich będziesz mieć dużo i jeszcze więcej, a że żyjemy w takich a nie innych czasach będziesz wykonywać je z użyciem komputera, a nie ręcznie. Oczywiście są i takie przedmioty, na których prowadzący każą robić odręczne rysunki i projekty, ale zależne to jest od uczelni i wykładowców.

Wracając jednak do sedna, dojdzie konieczność zainstalowania, a następnie korzystania ze specjalistycznych programów do projektowania. Podstawą jest AutoCAD, a dalej to różnie bywa. Programy te – bo na jednym raczej się nie skończy – obciążają dość mocno komputer, warto więc zainwestować w dobry sprzęt albo podkręcić już istniejący. Szczęśliwi Ci, którzy nie muszą nic robić ze swoją elektroniką. Nie łudź się, że sprzęt dostępny na uczelni pozwoli Ci na swobodną pracę. Ja nie wiem jak to jest, ale studiowałam na dwóch uczelniach (gdzie indziej kończyłam studia inżynierskie, gdzie indziej magisterskie – o czym też wkrótce powiem więcej) i zawsze był problem z komputerami (w sumie w gimnazjum i w liceum też). Sprzętu pełno 20 komputerów w sali z czego sprawnych max 5. No ja nie wiem, jak to jest, tu myszka nie działa tu system padł, ten się aktualizuje, inny nie ma zainstalowanego programu, a w jeszcze innym brakuje licencji. Nie powiem miało to swoje plusy: „nic nie działa, jesteście wolni” albo „dobrze to usiądźcie razem” 😊.       

5. Ołówki

Było drogo to teraz pora na coś tańszego, czyli zestaw ołówków o różnej twardości. Potrzebny Ci będzie klasyczny do szybkich szkiców w notatkach typu HB (część możesz wykonać długopisem) lub jeśli wolisz coś bardziej miękkiego. Warto także zakupić ołówki twarde od 2H-5H. Korzystałam z tych twardszych na geometrii wykreślnej i rysunku technicznym. Mogą więc i Tobie się przydać.       

6. Pendrive

Co jeszcze należy zaliczyć do studenckiego niezbędnika? Może się zdziwisz, ale pojemny pendrive, bądź dysk przenośny (albo jedno i drugie). Bywało na studiach tak, że trzeba było przygotować kilkunastominutową prezentację i przynieść ja na ćwiczenia, albo przed zajęciami coś poprawić i wydrukować na uczelni. Innym razem prowadzący dzielili się posiadanymi materiałami i warto było po nie sięgną by na ich podstawie zdać co trzeba.

7. Przybory kreślarskie

Proste przybory kreślarskie również powinny znaleźć się na wyposażeniu studenta budownictwa, akurat tutaj mam na myśli linijkę i ekierkę. Starałam się zawsze mieć ze sobą ekierkę, niezbyt dużą by zmieściła się do torebki. Jednakże i tak większość rysunków w notatkach robiłam odręcznie. Nie mam problemu z rysowaniem prostych (i krzywych) linii, więc ekierkę zostawiałam na bardziej wymagające projekty.

Podstawowe wyposażenie mamy już za sobą pora na dodatkowe rzeczy, które warto mieć, ale można bez nich żyć i sobie bardzo dobrze radzić:

1. Przybory kreślarskie

Warto zaopatrzyć się w inne niż wcześniej wymienione przybory kreślarskie: kątomierz, cyrkiel, krzywiki, kółkownik, skalówkę, linijki i ekierki o wymiarach ponad 30 cm. Ułatwiają one prace nad projektami odręcznymi. Jednakże wiele uczelni zarzuca projekty odręczne na rzecz tych elektronicznych. Może się okazać, że narzędzia te będą Ci potrzebne raz, może dwa lub trzy i tyle.. Sprawdź w sylabusie czy będziesz mieć zajęcia, na których konieczne będzie rysowanie odręczne.

2. Oprawa dokumentów

Warto także zaopatrzyć się w dużą ilość koszulek na dokumenty, teczki, segregatory na materiały i notatki, a także w skoroszyty do projektów.

3. Pisanie i korygowanie

Warto również posiadać inne niż wcześniej wymienione narzędzia służące do pisania i korygowania czyli: kolorowe długopisy (przydawały się na geometrii wykreślnej), cienkopisy, korektor, zakreślacze, gumka do mazania itp.

4. Trwałe dziury w papierze

Ponadto przyda się zszywacz (ja nosiłam ze sobą taki o niewielkich rozmiarach), a także w dziurkacz. Będziesz ich używać do przygotowania projektu i do zszycia kartek na zaliczeniu.

5. Bloki techniczne

Bardzo prawdopodobne, ze oprócz czystych kartek w formacie A4 będziesz zmuszony do zakupu bloku technicznego A3 i A4, z którego kartek będziesz korzystać np. na rysunku technicznym. Jednakże to znowu zależne jest od uczelni, dlatego tez umieściłam to w tej części wpisu.

6. Znaczniki

Wszelkiego rodzaju przekładki, zakładki i inne znaczniki ułatwiające orientowanie się wśród posiadanych zapisków i notatek są dobrym rozwiązaniem służącym uporządkowaniu zgromadzonych materiałów. Czasami z nich korzystałam, ale bardzo rzadko. Częściej właściwą stronę zaznaczałam ołówkiem, ostawiając go na szukanej stronie.

7. Kalendarz

Sądzę, że dobrym pomysłem jest również prowadzenia kalendarza i zapisywanie w nim granicznych dat oddania projektów, terminów egzaminów, zaliczeń i poprawek. Tak aby o czymś nie zapomnieć. Pokazuje to ile Cię jeszcze czeka i kiedy najlepiej rozpocząć przygotowania.

8. Rapidograf

Na koniec jeszcze jedna rzecz. Długo zastanawiałam się gdzie ją umieścić. Na mojej uczelni był to element konieczny do kupienia i posiadania przez każdego studenta. Mowa o rapidografach. Umieszczam to na końcu listy z tego względu, że rozmawiając z różnymi osobami z różnych uczelni zdecydowana większość zaprzeczyła by kiedykolwiek z tych przyrządów musiała korzystać.

Ja miałam to szczęście, że nie musiałam kupować zestawu rapidografów, gdyż odziedziczyłam je po moim bracie. On natomiast korzystał z profesjonalnego zestawu, którego dzisiejszy odpowiednik jest bardzo drogi w porównaniu z tanimi i częściej wybieranymi zestawami. Mam (odziedziczony) zestaw podobny do tego, a jeden taki rapidograf zakupiłam. Niestety ten jeden tańszy wiecznie się zapychał, następnie rozlewał i rysowanie nim to była katorga, ale przetrwałam. Chociaż w głównej mierze korzystałam z tego starego zestawu, który dzisiaj  będzie miał już około 15-20 lat. Przed zakupem sprawdź czy rzeczywiści będziesz z tego korzystać, może okazać się że pisak kreślarski „przejdzie” – zapytaj starsze roczniki. Niektórzy prowadzący rzekomo odróżniają rapidografy od pisaków kreślarskich – nie wiem nie próbowałam – nie warto więc ryzykować. Jeśli musisz zaopatrzyć się w omawiany sprzęt może warto rozejrzeć się za czymś używanym, ale za to lepszej jakości.

Podsumowując

Mam nadzieję że niczego nie pominęłam. A Ty na podstawie powyższe listy i wskazówek wyposażysz się w niezbędne przybory studenckie. Pamiętaj jednak, że dużo zależy od uczelni, prowadzących i ich wymagań. Jeśli na liście czegoś w Twojej opinii brakuje albo nie podoba Ci się hierarchia, bądź właśnie się ze mną zgadzasz, zostaw komentarz i wyraź swoją opinię. Bardzo na to liczę.

Mój partner życiowy (a wcześniej studencki) zwrócił mi uwagę, że o pewnej rzeczy zapomniałam w dodatku bardzo istotnej…. O komórce i szybkim internecie, cóż… nie da się ukryć, że warto się zabezpieczyć na różnych frontach i wiedzę posiadać nie tylko w głowie 😊

 Powyższy wpis powstał z potrzeby pomocy i odpowiedzi na pytania co powinien student posiadać wkraczając w nowy etap życia. Wybierając się na studia również zastanawiałam się co powinnam posiadać oprócz podstawowego wyposażenia czyli zeszytu, piórnika, kanapek i pieniędzy. Życie studenckie szybko zweryfikowało co warto mieć, a czego nie. A jakie są Twoje doświadczenia, jesteś po studiach, na studiach, a może dopiero się tam wybierasz i masz w związku z tym jakieś obawy? Koniecznie daj znać w komentarzu. Jestem ciekawa na jakim etapie życia Cię zastałam.

Żegnam się więc z Tobą, zostawiając Cię ze wspomnieniami, bądź marzeniami w zależności od tego czy edukację masz już za sobą czy przed sobą. Liczę na przychylny komentarz, „lajka” i widzimy się w kolejnych wpisach.

Do zobaczenia,
InżyniErka

Udostępnij i polub

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Wordpress Social Share Plugin powered by Ultimatelysocial
error

Jeśli podoba Ci się blog i chcesz być na bieżąco, kliknij i subskrybuj :)